środa, 28 stycznia 2015

Co dalej?

Ostatnio zastanawiałyśmy co dodać lub napisać na blogu, żeby wzbudzić waszą ciekawość. Myślałyśmy nawet nad napisaniem jakiegoś opowiadania, ale czy się uda, to zobaczymy za jakiś czas.
Jeśli macie jakieś propozycje to śmiało piszcie je nam, bo coraz częściej brakuje weny, co zresztą można łatwo zauważyć.
Chciałyśmy też wprowadzić zakładkę, w sumie to nie wiem jak to ochrzcić, ale chodzą nam po głowie recenzje książek. Już kiedyś miałyśmy takiego bloga i w sumie nieźle się nam go pisało, ale jakoś podupadł. Hmm... Ciekawe dlaczego? xD
Nawiązując do pytania z poprzedniego posta: książki czy filmy? odpowiadam, że zdecydowanie książki. Nie żebym miała coś do filmów, ale jednak bardziej przemawia do mnie papier. Dlaczego? W sumie to nie wiem. Może dlatego, że gdy byłam dzieckiem mama dawała mi wybór: albo idę spać, albo siedzę dłużej, ale w zamian czytam książkę. I tak mi chyba już zostało. Poza tym, książki wyjątkowo działają na moją wyobraźnie, co mogą potwierdzić Zuzki :P
Mam nadzieję, że pojawi się tu kilka komentarzy :D Postaramy się w najbliższym czasie (w końcu) zrobić szablon (tak Fey, oddam "Hobbita") i częściej dodawać jakieś posty, W końcu za kilka dni zaczynają się ferie! Będzie masa wolnego czasu, więc będę na zmianę czytać, pisać posty na blogu, a także oglądać Supernatural <3

sobota, 27 grudnia 2014

Czy wy też tak czasem macie?

Może zacznę od złożenia spóźnionych życzeń z okazji Świąt Bożego Narodzenia! Natłok przedświątecznych obowiązków sprawił, że zapomniałyśmy o blogu, a wcześniej odbyły się próbne egzaminy gimnazjalne, więc... też nic nie napisałyśmy. Na szczęście teraz mamy dużo wolnego czasu, więc nadrobimy spore zaległości.
Wracając do tytułu posta: czy zdarza wam się, że np. gdy jecie obiad z rodzicami, przypomni wam się najgłupsza z możliwych scena z filmu lub książki? Bo mnie bardzo często. Mama zawsze wysyła mi wtedy wzrok pt.: "za jakie grzechy mam takie dziwne dziecko?". Oczywiście próbuję się wtedy uspokoić, ale na nic :P Jeszcze gorzej, gdy spyta się, co jest powodem mojego rozbawienia. A co ja mam jej powiedzieć? Że przypomniał mi się jakiś zboczony ale śmieszny tekst z książki? Nienawidzę tego.
Albo co myślicie o dziwnych "zbiegach okoliczności"? Tej nocy nie wiedziałam czy śmiać się, czy płakać. Czytałam książkę w środku nocy i gdy doszłam do tekstu o wyjących wilkach, mój pies jak na zawołanie także zaczął wyć... Creepy...
Także okropną rzeczą są ekranizacje książek. Z pewnością każda z was wyobraża sobie przystojnego, seksownego i charyzmatycznego gościa jako głównego bohatera, a tu nagle na ekranach kin pojawia się... niski, chudy chłopaczek, który w dodatku się jąka. Oczywiście jest to dużo za dużo wyolbrzymione, ale nienawidzę rozczarowań, jakimi są niewłaściwie obsadzone role. Nie życzę tego nikomu.
Na koniec tego, jakże nudnego, posta pragnę złożyć wam serdeczne życzenia z okazji zbliżającego się roku 2015! Może się okazać, że jednak lenistwo weźmie nad nami górę i nie dodamy nic nowego. Trzymajmy jednak kciuki za to, że tak się nie stanie.
A teraz pytanie - tak na osłodę - wolicie książki czy filmy? Możliwe, ze o tym będzie mój następny post, więc liczę na waszą aktywność!


środa, 3 grudnia 2014

Koty na facebooku

THREE CATS PROJECTS
Serdecznie zapraszamy na naszą stronkę. W sumie to założyłyśmy ją tylko po to, żeby mieć więcej fejmu. I pieniędzy.
Chcemy się na was wybić. Może jeszcze konto na YT? Kto wie...

wtorek, 2 grudnia 2014

Wkrótce Święta!

Niedługo nadejdą wyczekiwane przez wszystkich Mikołajki! Uwielbiam je nie za to, iż coś się dostaje, lecz panuje wtedy taka niezwykła aura świąteczna, że aż chce się żyć. 
Może to nie będzie mój najdłuższy post (mam szlaban - nie pytajcie nawet o powód, bo to istna groteska - ale udało mi się dobrać do komputerem pod pretekstem odrobienia pracy domowej xD), lecz jest! 
Wracając do Mikołajek: jak je macie zamiar spędzić? My, czyli trzy kotki plus jeszcze jedna nasza BFF, planujemy wybrać się na małe zakupy do "wielkiego miasta". Chcemy sobie sprawić symboliczne prezenty. I nie, Duża, nie dostaniesz maszyny do skracania kości. To tak dla twojej wiadomości :P 
Czy wy też nie możecie doczekać się wolnego? Ja po prostu świruję już przez szkołę, a w dodatku niedługo próbne egzaminy, więc trzeba przynajmniej sprawiać pozory, że coś się umie. 
I już chyba ostatni raz obiecuję, że blog będzie wkrótce wyglądał normalnie! 

czwartek, 27 listopada 2014

Wieczna nieobecność i kontakt poza blogiem

Pierwsze słowo, które powinnam napisać brzmi: Przepraszam!
Już pewnie zauważyliście, że dość długo nas nie było. Bardzo nam przykro z tego powodu, ale cóż.. SZKOŁA! Zbliżają się egzaminy próbne, ale potem już Luz Blues! Wtedy nasza aktywność na 100% się zwiększy.
Powiem Wam "w sekrecie", że zapisałam w wersji roboczej post, który początkowo uważałam za beznadziejny, ale w sumie może nie jest taki zły ;) Pojawi się on w najbliższych dniach (mam nadzieję!). Napisałam go jakiś tydzień temu, ale uważam, że jego czas jeszcze nie nadszedł. Zdradzę Wam, że wraz z postem pojawi się malutki konkursik. Zaszaleję! A co mi tam!
Boże! Wciąż nie mogę uwierzyć, że to właśnie ja przełamuję nieobecność blogerek na tym blogu... What?! Masło maślane xd  (Pleonazm - jakby to pięknie ujęła moja polonistka). Zakładając tego bloga wszystkie spodziewałyśmy się, że ja będę najmniej aktywna. Że moje posty będą się pojawiać od święta. W sumie wszystkie lekko się zaniedbałyśmy, ale wybaczcie nam Miłosierni Czytelnicy!
Tak więc ja - jedyna porządna, dbająca o Was i Wasza ulubiona autorka piszę do Was.
Jakże skromna ze mnie osóbka ;)
Chciałam Was zachęcić do aktywności na Ask'u. Wiemy, że niektórzy uważają to za dziecinne itp. Jednak jest to bardzo prosty sposób komunikacji. Pewnie nie zaglądaliście do zakładki "koty miauczą w internecie", ale tam pojawiły się linki do naszych prywatnych Ask'ów oraz tego, który został stworzony specjalnie dla Was. Zadawajcie nam pytania. Bardzo chętnie na nie odpowiemy. Po każdej odpowiedzi będziemy się podpisywać, żebyście wiedzieli, która z nas pisze. Jeżeli macie pytania do każdej z nas z osobna piszcie na początku kto ma odpowiedzieć. Mamy nadzieję, że chętnie będziecie komunikować się z nami w ten sposób.
Dobra kończę, bo miał być to krótki post, a zaraz będę się rozpisywać nad zaletami Internetu, portali społecznościowych itp.
Żegnam Was
Z niechęcią, ale jednak muszę Was opuścić
Dzisiejszego wieczoru czeka mnie randka z historią
Do napisania
Duża