wtorek, 2 grudnia 2014

Wkrótce Święta!

Niedługo nadejdą wyczekiwane przez wszystkich Mikołajki! Uwielbiam je nie za to, iż coś się dostaje, lecz panuje wtedy taka niezwykła aura świąteczna, że aż chce się żyć. 
Może to nie będzie mój najdłuższy post (mam szlaban - nie pytajcie nawet o powód, bo to istna groteska - ale udało mi się dobrać do komputerem pod pretekstem odrobienia pracy domowej xD), lecz jest! 
Wracając do Mikołajek: jak je macie zamiar spędzić? My, czyli trzy kotki plus jeszcze jedna nasza BFF, planujemy wybrać się na małe zakupy do "wielkiego miasta". Chcemy sobie sprawić symboliczne prezenty. I nie, Duża, nie dostaniesz maszyny do skracania kości. To tak dla twojej wiadomości :P 
Czy wy też nie możecie doczekać się wolnego? Ja po prostu świruję już przez szkołę, a w dodatku niedługo próbne egzaminy, więc trzeba przynajmniej sprawiać pozory, że coś się umie. 
I już chyba ostatni raz obiecuję, że blog będzie wkrótce wyglądał normalnie! 

czwartek, 27 listopada 2014

Wieczna nieobecność i kontakt poza blogiem

Pierwsze słowo, które powinnam napisać brzmi: Przepraszam!
Już pewnie zauważyliście, że dość długo nas nie było. Bardzo nam przykro z tego powodu, ale cóż.. SZKOŁA! Zbliżają się egzaminy próbne, ale potem już Luz Blues! Wtedy nasza aktywność na 100% się zwiększy.
Powiem Wam "w sekrecie", że zapisałam w wersji roboczej post, który początkowo uważałam za beznadziejny, ale w sumie może nie jest taki zły ;) Pojawi się on w najbliższych dniach (mam nadzieję!). Napisałam go jakiś tydzień temu, ale uważam, że jego czas jeszcze nie nadszedł. Zdradzę Wam, że wraz z postem pojawi się malutki konkursik. Zaszaleję! A co mi tam!
Boże! Wciąż nie mogę uwierzyć, że to właśnie ja przełamuję nieobecność blogerek na tym blogu... What?! Masło maślane xd  (Pleonazm - jakby to pięknie ujęła moja polonistka). Zakładając tego bloga wszystkie spodziewałyśmy się, że ja będę najmniej aktywna. Że moje posty będą się pojawiać od święta. W sumie wszystkie lekko się zaniedbałyśmy, ale wybaczcie nam Miłosierni Czytelnicy!
Tak więc ja - jedyna porządna, dbająca o Was i Wasza ulubiona autorka piszę do Was.
Jakże skromna ze mnie osóbka ;)
Chciałam Was zachęcić do aktywności na Ask'u. Wiemy, że niektórzy uważają to za dziecinne itp. Jednak jest to bardzo prosty sposób komunikacji. Pewnie nie zaglądaliście do zakładki "koty miauczą w internecie", ale tam pojawiły się linki do naszych prywatnych Ask'ów oraz tego, który został stworzony specjalnie dla Was. Zadawajcie nam pytania. Bardzo chętnie na nie odpowiemy. Po każdej odpowiedzi będziemy się podpisywać, żebyście wiedzieli, która z nas pisze. Jeżeli macie pytania do każdej z nas z osobna piszcie na początku kto ma odpowiedzieć. Mamy nadzieję, że chętnie będziecie komunikować się z nami w ten sposób.
Dobra kończę, bo miał być to krótki post, a zaraz będę się rozpisywać nad zaletami Internetu, portali społecznościowych itp.
Żegnam Was
Z niechęcią, ale jednak muszę Was opuścić
Dzisiejszego wieczoru czeka mnie randka z historią
Do napisania
Duża

piątek, 14 listopada 2014

Powiew letniego wietrzyku...

Obiecałam zdjęcia i będą zdjęcia. Wybrałam na razie tylko kilka, ale razem z resztą ekipy postanowiłam, że fotki (jakiekolwiek, nie tylko moje) będą ukazywać się w piątki. W sumie, to chyba na każdy dzień przygotowałyśmy coś innego.   

Postanowiłam wprowadzić trochę wakacyjnego klimatu, aby oderwać się od tej szarej, szkolnej rutyny :P Zdjęcia zrobiłam na Bałkanach, ale nie pytajcie nie dokładnie jaki to kraj, a tym bardziej miejscowość, bo zrobiłam je chyba dwa lub trzy lata temu i po prostu nie pamiętam :D




Aby zrobić zdjęcie tego wschodu słońca byłam zmuszona wstać chyba o trzeciej rano. Pani przewodnik stwierdziła, że nie ma to jak fotka zrobiona na promie o nieludzkiej godzinie. Ale chyba było warto!


Chciałam tylko dodać, że tło niedługo zostanie "zwrócone". Fey stwierdziła, że to dlatego, iż wygasł jakiś hosting (nie wiem co to jest, ja tu tylko robię za redaktora :P), ale w najbliższym czasie wszystko zostanie naprawione :D

wtorek, 11 listopada 2014

Zdjęcia

Chciałabym się pochwalić, że raz na jakiś czas lubię zrobić kilka fotek. Mam ich parę w zanadrzu, więc z chęcią je tutaj wrzucę. Oczywiście jeśli tylko chcecie. To jak? Mam poszperać w starych plikach? Od razu mówię, że nie jestem żadnym super fotografem, ale czasem coś mi wyjdzie. Najczęściej są to widoczki i takie tam. Mam kilka ładnych zdjęć w wakacji 2012 z Bałkanów i z niedawnej wycieczki do Warszawy. Zresztą, chyba dwa zdjęcia są na moim instagramie, więc serdecznie zapraszam :)

poniedziałek, 10 listopada 2014

Pierwsze koty za płoty

Witam was serdecznie na nowej odsłonie Kotów! Pierwszy post ode mnie dopiero dzisiaj, ponieważ chyba przejęłam wszystkie negatywne cechy od tych stworzeń. A mam je trzy (koty, nie cechy. O swoich negatywnych cechach zrobię kiedyś prezentację w PowerPoincie), więc wiem o czym mówię piszę. Oprócz wrodzonego lenia mam w sobie inne kocie cechy: niezależność, uwielbienie do włóczenia się i odrobiny samotności, jedzenia, ciepła i wolności.
Nie, to wcale nie był mój pomysł, żeby przewodnim wyglądem bloga były koty.
Na blogu jest już jedna Zuza, a teraz wita was druga. Dla niepomylenia będę podpisywać się Fey, co oznacza dziwny, nieziemski. Kiedyś miałam lekką fazę na książki Julie Kagawy i tak właśnie powstał nick.
Z ogólnych informacji: mam 15 lat, uwielbiam czytać i pisać, oglądać filmy oraz seriale i tworzyć grafikę. Oprócz tego kibicuję hiszpańskiej drużynie - Realowi Madryt, ale sama w piłkę nożną nie gram (chociaż kiedyś nieźle mi szło). Jestem marzycielem, a większość marzycieli po prostu... marzy.
I myśli.
Jeśli chodzi o muzykę: moje trzy ukochane wokalistki to Marina Diamandis, Lana del Rey i Florence Welch.
O serialach i filmach kiedyś napiszę osobny post, ale na tę chwilę oglądam The 100, Reign, The Flash, Agentów Tarczy i Arrow (ale całym sercem jesten za uniwersum Marvela!).
Dobra, to na tyle w tej notce. Mam nadzieję, że ktoś zostanie tu na dłużej i może skomentuje.

Miłej nocy (chociaż dla niektórych to pojęcie względne), 
Fey